powrót

Nie jest to dla mnie szał radości

Rozmowa z senatorem MIECZYSŁAWEM JANOWSKIM, wybranym do Parlamentu Europejskiego z listy PiS

- Jan pan przyjął swój sukces?

Mieczysław Janowski

Rocznik 1947. Dr nauk technicznych. Po studiach pracował w WSK "PZL Rzeszów". Od 1973 r. nauczyciel akademicki w Politechnice Rzeszowskiej. W latach 1991-99 - prezydent Rzeszowa. Współzałożyciel stowarzyszenia samorządowego Liga Krajowa, jeden z założycieli Fundacji Rozwoju Ośrodka Akademickiego w Rzeszowie. Od 1997 r. senator RP (pełnił tam funkcje przewodniczącego komisji samorządu terytorialnego i administracji państwowej). Należy do Akcji Katolickiej, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich. Żonaty, czworo dzieci.

- Z pokorą. Nie jest to dla mnie szał radości, choć bardzo się cieszę. Jednocześnie jestem świadom, że jest to wielkie zobowiązanie wobec wyborców.

- Czym będzie się pan zajmował w PE?

- Praca w PE to praca przy tworzeniu prawa europejskiego i budżetu. Chcę także pracować w komisjach. W szczególności w komisji rozwoju regionalnego, a także nauki i spraw młodzieży.

- Jak pan przyjął fakt, że Podkarpacie, zamiast trzech mandatów, ma tylko dwa?

- Ze smutkiem. Ale to wynik ordynacji wyborczej. Szkoda, że nie zostały zaakceptowane poprawki Senatu, które przewidywały związanie mandatu z regionem.

- Dwa pierwsze miejsca na Podkarpaciu zajęły ugrupowania, których listę "ciągnęły” po dwie osoby: LPR (Andrzej Zapałowski i Filip Adwent) oraz PiS (pan i Kazimierz Jaworski).

- Głosowanie na listę cechuje się tym, że potrzebne są na niej tzw. lokomotywy. Na tych listach rzeczywiście były po dwie takie osoby. Gdyby ich zabrakło, to oba ugrupowania znalazłyby się na zupełnie innych miejscach. Ja uważam taki sposób głosowania za mankament. Jestem zwolennikiem ordynacji większościowej w okręgach jednomandatowych.

- Zna pan swojego kolegę z PE, Filipa Adwenta, który pochodzi spod Warszawy?

- Nie znam go bliżej. Spotkaliśmy się tylko raz, podczas nagrywania programu telewizyjnego. Myślę jednak, że będziemy wspólnie pracować dla dobra Polski i Podkarpacia.
 

JAROMIR KWIATKOWSKI
j.kwiatkowski@gcnowiny.pl
16. Czerwca 2004 04:00

źródło: http://www.gcnowiny.pl/
 

  powrót

Copyright © Fundacja Pomocy Antyk